Literatura

wrzesień 5, 2007

Czytanie było moją pasją odkąd pamiętam. Jako dziecko zagłębiałem się równolegle w świat “Koziołka Matołka”, “Bajek Pana Bałagana”, jak również w odległy fizycznie i kulturowo świat karaibskiego “Skamieniałego Statku”.

Przez wiele lat czytelnictwa przebiłem się przez Mastertona, Kinga, Tolkiena, Sapkowskiego, Waltari’ego, Sienkiewicza, Lema, Dicka, Asimova, Williamsa, Herberta, Grudzińskiego, Kafkę, Wilde’a, Joyce’a, Bułhakowa, Poe, Hellera, Shakespeara, Miltona, Marqueza, Mickiewicza, Gombrowicza, Cortazara i innych, których nie jestem w stanie spamiętać. Poza beletrystyką w lepszym czy też gorszym wydaniu, nie są mi obce nazwiska i dzieła takich autorów jak: Tatarkiewicz, Freud, Dziekanowski, Fromm, Ranke-Heinemann, Lessing, Williams, Sutin i wielu innych, w których kręgu zainteresowania mieści się psychologia, psychoanaliza, filozofia, religioznawstwo, reportaż i biografia. Bez względu na tematykę każda z przeczytanych przeze mnie książek zostawiła we mnie trwały ślad, którego nie jest w stanie wymazać nic, poza oczywiście czasem.

Przyznam szczerze, że sam kilkukrotnie próbowałem swoich sił w mniej lub bardziej ambitnym pisarstwie. Z różnym skutkiem… A to, że moje nazwisko nie figuruje na listach bestsellerów? No cóż, nie każdy ma taki talent, by z niego czerpać korzyści finansowe. Jeśli udaje mi się spłodzić coś wartego uwagi, to dzielę się tym z internautami na wolnych zasadach.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.